Astronarusa
  • OBSERWATORIUM
    • AKTUALNOŚCI
    • HISTORIA
    • NIEBO
  • OFERTA
    • POKAZY NIEBA
    • WARSZTATY
    • WYKŁADY
  • DLA MEDIÓW
  • Regulamin
  • Obserwacje gwiazd
Sign In

Zapraszamy do Planetarium

tytul

Plakat promocyjny nowego seansu Źródło: Muzeum Mikołaja Kopernika

 

Planetarium to zawsze dobry pomysł, a to we Fromborku jest legendarne! Tutaj zaczynały swoją przygodę z astronomią wybitne postaci polskiej nauki. Akcja edukacyjna "Wakacje w planetarium" przez dekady ściągała młodych ludzi z całej Polski niezwykłą ofertą, bo potrzeba było rąk do pracy! Pomoc polegała na popularyzacji astronomii, a nagrodą były nowe przyjaźnie, które przetrwały do dziś. A dzisiaj to my chcemy zaprosić do zaprzyjaźnionego planetarium. Nasz astronom poleca na ferie nowy seans dla dzieci, oparty na wyjątkowym projektorze gwiazd fromborskiego planetarium. Dzięki niemu tutaj zawsze świecą gwiazdy i czuć klimat prawdziwej, spokojnej nocy. To coś zupełnie innego, niż krzykliwe i buzujące produkcje z telewizora, dlatego dobrze uzupełnią się z pobytem w naszej przystani.

Fromborskie Planetarium podlega pod Dział Edukacji Muzeum Mikołaja Kopernika. Znajduje się w obrębie Wzgórza Katedralnego, w przyziemiu dawnej wieży dzwonniczej. Zabytkowe wnętrza  w połączeniu z żywą astronomią tworzą unikatowy klimat, właściwy miejscu życia i pracy Mikołaja Kopernika. Czynne jest codziennie, w godzinach od 9:00 do 16:00. W ofercie znajdziemy obecnie pięć stałych godzin rozpoczęcia seansów oraz możliwość zamówienia seansów dodatkowych.

Więcej…

Spotkanie Koła Astronomicznego

 

tytul

Zajęcia warsztatowe w Narusa Leśna Przystań absorbują całą uwagę uczestników, bo przynoszą mnóstwo satysfakcji z twórczej pracy

 

Za nami piąte spotkanie Koła Astronomicznego w Obserwatorium w Narusie.  Jak co miesiąc, uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 14 w Elblągu wzięli udział w zajęciach przygotowanych specjalnie dla nich przez Fundację Astrum Narusa oraz skorzystali z atrakcji terenowych Narusy Leśnej Przystani. Kolejny raz podczas warsztatów sięgneliśmy w przeszłość, szukając inspiracji w postaci Mikołaja Kopernika. Szybka nauka obsługi programu Stellarium przeniosła nas tym razem do momentów kilku zaćmień Słońca, które Kopernik obserwował we Fromborku około 500 lat temu. Symulacja wyglądu nieba w chwili, gdy tarcza Księżyca wędruje po tarczy Słońca, uświadomiła wszystkim, jak duże mogą być róźnice między zaćmieniami.

Na tych szczególnych przykładach zaćmień, poznaliśmy metodę na obliczanie ich głębokości, by móc je ze sobą obiektywnie porównywać. Metoda była w zasięgu Kopernika i sami też postanowiliśmy ją przetestować, nie czekając na zaćmienie. Polega na wiernym odtworzeniu szczegółów jasnego źródła światła, przenosząc jego obraz na ekran. Zajęcia pokazały, że da się to zrobić bez pomocy teleskopu, którego w czasach Kopernika nie znano. Służy do tego urządzenie nazywane kamerą otworkową, które łatwo zbudować z dostępnych powszechnie materiałów.  Podstawowe zdolności manualne wystarczą, aby kartonowe pudełko zamieniło sie w prawdziwe narzędzie badacza. Każdy z uczestników szczelnie owinął swoje pudełko taśmą. Z jednej strony wyciął miejsce na ekran, z drugiej wywiercił gwoździem otworek odpowiednich rozmiarów, przez który wpada do środka światło. Za ekran posłużyła półprzezroczysta kalka techniczna, a do testów zamiast Słońca  wszelkie jasne źródła światła jak latarki, lampy, neony itd.  Każdy etap pracy, od budowy do testów uczy z jednej strony działania zgodnie z planem, gdzie wszystko ma swoje miejsce i sens zgodny z podstawami fizyki. Z drugiej strony pozwalamy zaufać własnej intuicji, bo samodzielne odkrywanie, wyciąganie wniosków, przynosi najwięcej satysfakcji. Do tego dodajmy szczyptę magii, gdy okazuje się, że nasze kamery naprawdę działają. Przez wiele lat po Koperniku, najtęższe umysły próbowały pojąć, w jaki sposób światło przechodząc przez otworek, tworzy wierny obraz przedmiotu. Dzisiaj poprawny opis biegu promieni światła, to podstawowe zadanie optyki geometrycznej, ale jak zawsze wszystko zaczyna się od zwykłej ciekawości, a ta dziecięca jest niezrównana.  

Więcej…

Zimowe dyżury w Obserwatorium

 

tytul

Jowisz na zdjęciu z Obserwatorium w Narusie

 

Nikomu nie odmawiamy teleskopu, bo uwielbiamy jak z naszą małą pomocą rodzą się nowe pasje.  Nasi Goście z ciekawości zaglądają do obserwatorium, zwykle nie do końca wiedząc czego mogą się spodziewać. Staramy się, żeby Narusa była miejscem dobrych spotkań i od progu wita nastrój spontanicznej otwartości.

Nie inaczej jest w obserwatorium - drugim domu naszego astronoma. Tutaj czasem przypadkowe spotkanie łatwo może zamienić się w długą rozmowę o astronomii, z pełnymi pasji odniesieniami do filozofii, historii, codzienności, albo gdzie tylko pogonią nasze myśli. Astronom z przyjemnością podzieli się swoją wiedzą i udostępni teleskopy do obserwacji.

Niebo co chwilę dostarcza fantastycznych scenariuszy, które trochę porządkują pracę obserwatorium. Oto próbka tego, co wybraliśmy dla naszych Gości w styczniu. Spotykamy się najczęściej wieczorem i o tej porze roku oznacza to już okolice godziny 17. To najlepszy moment na obserwację Saturna z pierścieniami. Nieco póżniej pojawia się kolejny gazowy olbrzym, czyli Jowisz. Obie planety przez teleskop prezentują takie szczegóły tarczy, że w pierwszym odruchu trudno uwieżyć w ich realność. Wędrujący Księżyc nie zawsze świeci wysoko o wygodnej porze dla obserwacji, ale gdy już jest, to obserwacje jego szczegółów zostawiają niezatarte wrażenia.  Z gwiazd wybraliśmy dla Państwa Aldebarana, najjaśniejszy obiekt gwiazdozbioru Byka, łatwy cel dla astrofotografii. Wspólnie zrobimy serię zdjęć jej okolicy i okaże się, że wędruje po niej planetoida o nazwie Pomona. To nimfa, bogini sadów i owoców.

Szykuje się owocna zima, ale musimy trzymać kciuki za pogodę, bo od niej najwięcej zależy.  Dlatego zachęcamy do kontaktu z recepcją po więcej informacji i zapraszamy.

 

 

W Narusie jak w górach!

 

tytul

Fragment Księżyca na zdjęciu z Oberwatorium w Narusie

 

W masie śniegu dzieciaki odkrywają prawdziwą zimę, a my podziwiamy nowe trasy zjazdowe, o których nie mieliśmy pojęcia. Między lasem i Zalewem Wiślanym poczujemy różnice wysokości idealne na dziecięce siły i wyobraźnię. A gdy jednak zabraknie sił, to nasze obserwatorium astronomiczne czeka ze swoimi górami, dolinami i wszelkimi pochyłościami, które uwaga - niewiele ustępują największym szczytom na Ziemi! Nasze teleskopy wydobywają nawet najmniejszy detal księżycowego krajobrazu.

Wielka masa poszarpanej skały wygląda znajomo, nawet z wysokości ponad 300 tys. km, bo tyle wynosi odległość do Księżyca. Tylko te kratery, których nie znamy w naszym krajobrazie, mieszają nieco w głowach. Okragłe "dziury" wybite zaraz obok gór, dają nam znać, że to jednak inny świat.

Śniegu tutaj nigdy nie będzie, nawet w najwyższych partiach gór. Brak powietrza, ruchu, kompletna, zabójcza cisza. Bardzo surowy krajobraz, urozmaicony jedynie światłem. A jednak długie cienie rozlewają się przy granicy między dniem i nocą. Tną bezkresne równiny jak nożem, odmierzają czas jak wskazówki zegarka. Samotne szczyty łapią ostatnie promienie Słońca, w dolinach wieczny deficyt światła i ciepła. Zapraszamy. Przez nasze teleskopy zobaczymy Księżyc na milion sposobów.

 

Gwiazda puści nam oczko

 

tytul

Strzałka pokazuje na gwiazdę Wagi, która na krótką chwilę zniknie za planetoidą

 

Mówi się, że gwiazdy mrugają.. To w Narusie jedna z nich puści nam oczko.

Gwiazdy to odległe kule gazu, a planetoidy to kosmiczne drobiny. Jedne wypełniają Galaktykę, a drugie Układ Słoneczny. Gwiazdy i planetoidy wyglądają z Ziemi tak samo, czyli jak punkty. Jedne zajmują stałe miejsca na niebie, a drugie wyraźnie wędrują. Przypadki, gdy planetoida przelatuje przed jasną gwiazdą powinny być ekstremalnie rzadkie, bo szalenie trudno trafić punktem w punkt! A jednak to się zdarza. Zakrycie to idealna okazja, aby przekonać się, że gwiazdy i planetoidy nie są takie punktowe, jak się wydaje. Gdy gwiazda nie schowa się w całości, to najpewniej ma bardzo bliskiego towarzysza, którego inaczej niż tą metodą, nie dałoby się rozdzielić. Tak samo zaskakująco może być z planetoidą. Gdy niespodziewanie gwiazda zniknie nie raz, a dwa razy, to najpewniej planetoida ciągnie za sobą swojego towarzysza, któremu też udało się trafić w gwiazdę.

Pierwszy przypadek zdarzy się nad Narusą 16 stycznia, o godz., 7:08, kiedy zakryty zostanie jeden ze składników jasnego układu podwójnego gwiazd z Wagi. Gwiazda o wdzięcznej nazwie Zubenelgenubi zniknie na 3 sekundy dla obserwatorów bez teleskopu. W teleskopie czeka niespodzianka w postaci słabego drugiego składnika, którego planetoida nie zdoła sięgnąć. A czym zaskoczyć może tym razem sama planetoida? To obiekt o rozmiarze 100 km, odkryty w 1893 roku i na cześć Kopenhagi nazwany Havnia, bo to jej łacińska nazwa. Zbyt slaby, aby zobaczyć go dobrze nawet z teleskopem. Niewiele wiemy o jego kształcie, a dosłownie nic o tym, żeby miał towarzystwo. Obserwacje w Narusie, to okazja jedna na milion, aby odkryć nową planetoidę w parze ze znanym obiektem. Warto powoli myśleć o jej nazwie. Może zgodnie ze starą tradycją, czas aby trafił między gwiazdy Frombork. W końcu do Kopenhagi wcale nie tak daleko.

 

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • OBSERWATORIUM
    • AKTUALNOŚCI
    • HISTORIA
    • NIEBO
  • OFERTA
    • POKAZY NIEBA
    • WARSZTATY
    • WYKŁADY
  • DLA MEDIÓW
  • Regulamin
  • Obserwacje gwiazd