![]() |
Ledwie wczoraj rozpoczęła pracę nasza stacja ciągłego monitoringu nieba nad Narusą, a już możemy się pochwalić rejestracją niezwykłego niebiańskiego spektaklu zorzy polarnej. Pogoda nie do końca sprzyjała, ale gdy ma się cyfrowe oczy zawsze skierowane w górę, to nic nie umknie nawet w krótkich przerwach między chmurami. Zaczęliśmy od mocnego uderzenia, tak jak strumień naładowanych cząstek ze Słońca uderzył wczoraj w Ziemię, wzbudzając niebo do intensywnego świecenia nawet nad częścią naszego kraju.
Nasze nowe kamery przeszły chrzest, a my staliśmy się częścią dużego projektu o nazwie Skytinel, do którego należy prawie 50 podobnych do naszej stacji, rozsianych po całej Polsce. Naszym głównym celem jest łapanie innych, równie ulotnych i nieprzewidywalnych jak zorze zjawisk, które wszyscy znamy jako tzw. spadające gwiazdy. Nie po to, żeby zastanowić się nad życzeniem, bo życzenie już mamy, Skoro „gwiazda spadła”, to chcemy ją odnaleźć! Może leżeć gdzieś w polu, może na nieodległej łące, zawsze w postaci meteorytu, czyli nieco osmalonego i wytopionego kamienia z Kosmosu. Przykłady meteorytów można zobaczyć w planetarium we Fromborku, a przykład pracy sieci Skytinel znajdziemy pod linkiem https://skytinel.com/mozliwy-spadek-niewielkiego.../
